Jakiej polisy potrzebuje rowerzysta?

Opublikowano
polisa dla rowerzysty

Potrącenie dziecka, które wyskoczyło pod koła czy uszkodzenie lusterka w zaparkowanych w zaparkowanym samochodzie to przykłady sytuacji, kiedy cykliście przyda się polisa OC.

Wiosna w pełni, więc coraz więcej rowerzystów wyjeżdża na ulice. Coraz częściej traktujemy rower jako codzienny środek transportu, a nie tylko jako narzędzie do uprawiania sportu. Na rowerze - podobnie jak w samochodzie - nietrudno o kraksę, z tego powodu rowerzyści nie powinni jeździć bez polisy niezależnie od tego, czy uprawiają sport wyczynowo, czy też używają dwóch kółek okazjonalnie.

Łatwo o upadek

Jazda rowerem wiąże się z ryzykiem kontuzji. Złamanie obojczyka albo kości okolicy łokcia i nadgarstka oraz zwichnięcie stawu barkowo-obojczykowego to najczęstsze urazy spotykające osoby poruszające się na rowerach. Uszkodzenia ciała wiążą się ze stratami finansowymi: mamy ograniczoną zdolność do pracy i potrzebujemy rehabilitacji. Przyda się więc nam ubezpieczenie NNW, które zapewni świadczenie pieniężne w razie uszczerbku na zdrowiu na skutek nieszczęśliwego wypadku.

Dobrym rozwiązaniem jest też opcja pokrycia kosztów rehabilitacji po wypadku, gdyż ze względu na kolejki w publicznej służbie zdrowia możemy być skazani na korzystanie z usług prywatnych placówek, gdzie za rehabilitację trzeba płacić.

Jeżeli planujemy jeździć rowerem po górach czy bezdrożach, to ważnym elementem polisy będzie ubezpieczenie kosztów ratownictwa i poszukiwań.

Gdy wyrządzisz szkodę

Jacek jechał rowerem po zakupy. Zamyślił się i nagle usłyszał trzask. Okazało się, że wjechał w zaparkowane BMW i uderzył w zderzak auta tak niefortunnie, że go uszkodził. Podobną przygodę miał Marek, który pędząc z pagórka na wycieczce rowerowej najechał na pozostawiony przy drodze dziecięcy rowerek i go zniszczył. Przepisu nakazują naprawienie szkody wyrządzonej z własnej winy i obaj niefortunni rowerzyści musieli zapłacić odszkodowanie.

Rower w rozumieniu prawa drogowego nie jest pojazdem mechanicznym, więc nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia OC. Polisę tę można jednak kupić samodzielnie i warto to zrobić, gdyż w przeciwnym razie wszelkie koszty związane z wyrządzonymi szkodami poniesiemy z własnej kieszeni. Trzeba liczyć się również z tym, że jeśli nie zrekompensujemy poszkodowanemu poniesionych przez niego strat, może on sprawę skierować do sądu, a to niesie za sobą kolejne niemałe wydatki. Dlatego lepiej nie jeździć na rowerze bez polisy OC.

Najlepiej w pakiecie

Możemy kupić osobno ubezpieczenie OC w życiu prywatnym czy NNW, ale najbardziej opłacalny jest zakup polisy obejmującej wszystkie potrzebne nam elementy. Rozwiązanie to jest wygodniejsze i tańsze niż zakup każdego elementu osobno.

Pakiet możemy kupić na rok, jeśli przemieszczamy się na dwóch kółkach niezależnie od temperatury na zewnątrz, albo na krótsze okresy. Ubezpieczenie będzie działać zarówno wtedy, gdy będziemy jeździć rowerem własnym, jak i pożyczonym.